Piłkarze Widzewa mieli w piątek jedynie odnowę biologiczną i lekki rozruch. Atmosfera w zespole wspaniała, ale nie ma się co dziwić, bo czwartkowe zwycięstwo z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:0 było kolejnym wielkim krokiem na drodze do ekstraklasy.
Teraz przed widzewiakami dwa dni wolnego. Rodzinne święta na pewno będą radosne.
Spotkania w Ostrowcu nie dokończył Wojciech Szymanek. Na boisku wytrwał ledwie 45 minut, a na drugą część dotarł do ławki rezerwowych z opatrunkiem na kostce. W piątek nie ćwiczył z drużyną, ale wiele wskazuje na to, że uraz nie jest bardzo groźny (stłuczony staw skokowy) i już po świętach powinien dołączyć do kolegów z drużyny.
Na szczęście widzewska kadra jest szeroka, toteż nawet gdyby trener Paweł Janas nie mógł liczyć na niego w piątkowym meczu w Płocku z Wisłą, to ma na tyle szerokie pole manewru, że będzie mógł spać spokojnie. W odwodzie jest przecież Sebastian Madera (zastąpił w czwartek Szymanka) oraz Ugo Ukah.
W piątek zabrakło też Marcina Robaka i Bena Radhii, którzy mocno odczuli ostrą grę zawodników KSZO. Problemy nie są jednak poważne i wezmą już udział w poniedziałkowym treningu drużyny.
Jeśli już jesteśmy przy Tunezyjczyku, to warto odnotować jego pierwszy cały mecz w widzewskich barwach. Obrońca może być zadowolony ze swojej gry. Oczywiście nie ustrzegł się drobnych błędów, ale należy pamiętać, że dopiero poznaje boiskowe schematy nowej drużyny. Na pewno na plus należy mu zaliczyć dobre panowanie nad piłką. Chętnie włączył się do ofensywy i widać, że nie sprawia mu żadnego kłopotu wcielenie się w rolę skrzydłowego. W Ostrowcu Świętkorzyskim pokazał, że dysponuje niezłym uderzeniem z dystansu. Kto wie, może w najbliższej przyszłości będzie rywalizował z Dudu o to, kto ma wykonywać rzuty wolne w bezpośredniej bliskości pola karnego. Troszeczkę szwankuje wytrzymałość, ale u Radhii to nie może dziwić, bo dopiero od pewnego czasu trenuje z widzewiakami i pewnie w najbliższym czasie znacznie poprawi ten element piłkarskiego rzemiosła. Już teraz można powiedzieć, że pojawił się poważny konkurent dla Łukasza Brozia czy Ukaha, marzący o stałym miejscu na prawej obronie łódzkiej drużyny.