W niedzielny wieczór w Nowym Sączu dojdzie do szlagierowego spotkania w I lidze. Z miejscową Sandecją zmierzy się bowiem Widzew Łódź, który jest już jedną nogą w Ekstraklasie.
Podopieczni trenera Dariusza Wójtowicza na własnym stadionie w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Widzewiacy mogą także pochwalić się tym sukcesem, dodając, że niepokonani są również wiosną na boiskach rywali. Bez problemów pokonali ŁKS, czy także w rundzie jesiennej zwyciężyli z konkurentami w walce o awans w Szczecinie i Zabrzu. Dlatego też, to goście są faworytem tej konfrontacji. Mimo wszystko Sandecja łatwo skóry nie odda i zamierza bronić murów twierdzy w Nowym Sączu.
Obie drużyny nie wystąpią w tym spotkaniu w najsilniejszym zestawieniu. W zespole gospodarzy zabraknie kontuzjowanego Piotra Bani, z kolei po przerwie za kartki wraca do gry obrońca Petar Borovicanin. Szkoleniowiec Widzewa nie będzie mógł skorzystać z Mindaugasa Panki i Sebastiana Madery. Pierwszy leczy kontuzję, natomiast Madera jest przeziębiony. Tymczasem do kadry wrócił Piotr Kuklis, który ostatnio miał trochę problemów zdrowotnych.
Warto zauważyć, że to dopiero drugie spotkanie w ligowych rozgrywkach Sandecji z Widzewem. W pierwszym starciu jesienią, na stadionie przy al. Piłsudskiego zwyciężyli podopieczni trenera Pawła Janasa 1:0. Bohaterem meczu był wówczas bramkarz łódzkiego klubu Maciej Mielcarz, który znakomicie bronił ataki przyjezdnych.
Spotkanie poprowadzi Mariusz Złotek ze Stalowej Woli, a więc ten sam arbiter, który sędziował zawody jesienią w Łodzi. Mecz obejrzy nadkomplet widzów, a na sektorze gości nie zabraknie fanów łódzkiej drużyny. Co ciekawe, po raz pierwszy w historii mecz klubu z Nowego Sącza będzie transmitowany w telewizji.
Przewidywane składy:
Sandecja: Różalski – Makuch, Fröhlich, Jędrszczyk, Borovicianin , Bębenek, Niane, Urban, Gawęcki, Jonczyk, Aleksander.
Widzew: Mielcarz – Broź, Bieniuk, Ukah, Dudu – Ostrowski, Szymanek, Kuklis, Lisowski – Sernas – Robak.
Tagi: Sandecja Nowy Sącz