Widzew Łódź
msgbartop
Informacje, newsy, ciekawostki
msgbarbottom

4 marca 2010 Fernando Arriero Garcia w Widzewie

fernando arriero garcia

W poniedziałek Widzew przedstawił jedynego zawodnika, który zasilił klub lidera pierwszej ligi w przerwie zimowej.

Jest nim Fernando Arriero Garcia. 20-letni wychowanek słynnego klubu FC Barcelona zawarł kontrakt z łódzkim klubem do końca grudnia 2010 roku, z opcją przedłużenia. To pierwszy Hiszpan w historii klubu z al. Piłsudskiego. Arriero będzie występował w koszulce z nr 10, którą zwolnił Radosław Matusiak, odchodząc do Cra-covii.

- W ubiegłym roku częściej przedstawialiśmy nowych piłkarzy. Wierzymy, że doświadczenie, jakie Fernando zebrał podczas szkolenia od podstaw w Barcelonie, wpłynie pozytywnie na grę naszego zespołu. Od dawna poszukiwaliśmy prawdziwego playmakera i liczymy, że tą lukę wypełni właśnie Fernando. Liczymy, że szybko przebije się do podstawowego składu i będzie mocnym punktem drużyny także w ekstraklasie – powiedział prezes Marcin Animucki.

Hiszpan przywitał się z dziennikarzami bezbłędnym “Dzień dobry” po polsku. Zapewnił, że chce szybko nauczyć się języka polskiego. Przykład Napoleoniego i Ukacha potwierdza, że jest to możliwe. Nowy widzewiak podkreślił, że koledzy przyjęli go serdecznie.

- Gdy dostałem propozycję z Widzewa, długo się nie zastanawiałem. Chcę wykorzystać szanse pokazania swoich umiejętności w klubie zagranicznym i szybko rozwijać się piłkarsko. W Barcelonie, której jestem wychowankiem, bardzo ciężko się przebić do podstawowego składu. To zresztą zrozumiałe, bo to przecież drużyna, która triumfowała w Lidze Mistrzów – mówi Arriero. – Kontuzja, która odnowiła mi się w podczas zgrupowania w Turcji, już została wyleczona. Teraz jest już wszystko w porządku. Na razie jeszcze lekarz nakazał mi treningi indywidualne, później ćwiczyłem w siłowni, ale od przyszłego tygodnia będę już normalnie ćwiczył z całym zespołem – mówi Hiszpan.

- W 1996 roku razem z ojcem oglądałem mecz Widzewa z Atletico w Lidze Mistrzów. Choć porównanie każdego miasta z Barceloną jest trudne, bo to wyjątkowe miasto nie tylko dla mnie, jednak Łódź ma też swój specyficzny urok i to co pokazali mi koledzy z drużyny też robi wrażenie. Mam nadzieję, że inne miejsca w Łodzi też są fajne. Nie jadłem jeszcze schabowego z kapustą, lecz polskie posiłki, które dotąd jadłem, mi smakowały. Zdarzały się ciężkie zimy także w Barcelonie. Z ciekawością zobaczę, jak wygląda mecz podczas tej pory roku w Polsce. W najbliższym meczu jeszcze nie zagram, ale widzę, że moi koledzy bardzo mobilizują się przed tym spotkaniem. Muszę cierpliwie czekać, ale się doczekam i wierzę, że pomogę Widzewowi – kończy Arriero.

Wczorajszy trening przeprowadzono po raz pierwszy na bocznym boisku już w nowych ubiorach treningowych firmy Vigo. Trenowali rekonwalescenci Tomasz Lisowski i Dejan Miloseski. Indywidualnie ćwiczyli Sebastian Madera i Fernando Arriero. Piotr Wlazło załatwiał sprawy osobiste.

Z szerokiej kadry Widzewa ubyło dwóch kolejnych piłkarzy. Po Wojciechu Jarmużu, który przeszedł do Floty Świnoujście, Bartoszu Kanieckim, który został wypożyczony do Concordii Piotrków, Arkadiusz Piechu, który strzelił już gola w ekstraklasie dla Ruchu Chorzów, Robert Kowalczyk i Jakub Kisiel zostali wypożyczeni do czerwca do Tura Turek, w którym od dłuższego czasu byli testowani.

Tagi: